Posted by on Mar 7, 2016 in Biogramy Ciechanowskich Harcerzy |

Jego nazwisko kojarzy się z początkiem harcerstwa w Ciechanowie. Był ochotnikiem w wojnie 1920r., żołnierzem AK, więźniem UB, redaktorem gimnazjalnej „iskry” i „Głosu Ciechanowa”. Przede wszystkim był jednak leśniczym. I człowiekiem wielkiej skromności.

Przodkowie po mieczu wywodzili się spod Wieliczki . Pradziadek Jan, oficer napoleoński, wracając z wojskami francuskimi spod Borodino, został ranny na Mazowszu. Ojcu Tadeusza Sobolewskiego zapis urzędowy z 1881r. podawał; „Mieszczanin Roch Sobolewski jest telegrafistą IV rzędu przy stacji telegraficznej Mława”. W krótce przeniesiony on został na stację drogi żelaznej w Ciechanowie. Tu poślubił Helenę Zakrzewską. Panna byłaby majętna, gdyby nie powstanie styczniowe. Jej ojciec bowiem Szczepan Zakrzewski, dziedzic ponad 40 włók w sierpeckim Białyszewie z przyległościami, zapłacił całem majątkiem za udział w powstaniu.

Zbiednieli Zakrzewscy osiedli w Ciechanowie przy ul. Małgorzackiej, nie ustawali jednak w pracy narodowej. Żona Szczepana i trzy ich córki, noszące później nazwiska: Raniecka, Lasocka i Sobolewska, ofiarnie pracowały nad podniesieniem oświaty w tajnym nauczaniu, naniwie kultury, na polu dobroczynnym. Rodzinę tę ciechanowianie uszanowali nadając jednej z ulic imię Marii Ranieckiej.

Telegrafista Sobolewski wkrótce zmarł. Wdowa z trójką nieletnich dzieci znalazła się w trudnym położeniu. Wszystkie dzieci był zdolne, w ich edukacji pomagał trochę stryj Hipolit, proboszcz w Lekowie i Winnicy, ale niezadługo również i on zmarł.

Najstarsza z rodzeństwa, Anna, otrzymała maturę w gimnazjum żeńskim Polskiej Macierzy Szkolnej w 1921r. (to była jedna z pierwszych matur w Ciechanowie). Potem ukończyła polonistykę. W pięknym życiu, zwłaszcza na terenie Warszawy, zmarła latem zeszłego roku. Jadwiga ukończyła biologię i niemal całe życie zawodowe była nauczycielką w ciechanowskim gimnazjum, które sama ukończyła w 1924r.Mieszka w Ciechanowie.

Tadeusz Sobolewski miałby dziś 91 lat. W szkole był harcerzem, zastępowym, przybocznym, drużynowym. W harcerstwie pracował razem z Mieczysławem Kurżypińskim, Kazimierzem Trentowskim, Stanisławem Pazyrą. (Pierwszy z nich zginął w 1919r. w bitwie pod Oranami na Litwie, drugi w przeddzień odrodzenia się naszego państwa w 1918r. w Ciechanowie, doc. Pazyra był znanym historykiem, badaczem dziejów naszych miast, w tym również rodzimego Ciechanowa). Pewnego listopadowego dnia 1918r. Helena Sobolewska przerażona spotkała swojego 15-letniego syna na ul. Kościelnej, stojącego na warcie z zabranym Niemcowi, dużym karabinem na plecach. Tadeusz brał także udział w ukryciu dzwonów z fary, przeznaczonych przez Niemców do przelania na broń.

Naukę w gimnazjum przerwał Tadeusz Sobolewski w 1920r. i ochotniczo poszedł na wojnę. Został ranny pod Ostrołęką. Wrócił do gimnazjum, gdzie był m.in. redaktorem szkolnej gazety „Iskra”. Świadectwo dojrzałości otrzymał w 1922r., a na wydział leśnictwa SGGW przyjęty został na podstawie konkursu matur. Inżynierem leśnictwa został w 1928r. Już w czasie studiów pomagał rodzinie zarabiając przy pomidorach i urządzaniu lasów w różnych miejscowościach. Po studiach pierwszą pracę udało mu się zdobyć w lasach hr. Kurnatowskiego w Łochowie.

W 1939r. zgłosił się znowu ochotniczo na wojnę, ale nie został przyjęty. Podczas okupacji pracował w Ciechanowie jako mierniczy w urzędzie wodnym, a pod sam jej koniec w transporcie konnym firmy Christonleita. Praca ułatwiała mu kontakt z podziemiem. Był zresztą jego organizatorem. Został pierwszym komendantem obwodu ciechanowskiego ZWZ-AK. Pełnił tu funkcję do połowy 1942r. i przekazał ją Wacławowi Piekusowi. Najbliższymi jego współpracownikami i kierownikami różnych służb byli m.in.: Bronisław Żebrowski (powieszony w 1942r. w Mławie), Stanisław Flakowski (zamordowany w ciechanowskim UB), Władysław Jabłoński, Bronisław Trętowski. Na czas okupacji posługiwał się pseudonimem „Cis”. Jako komendant obwodu zorganizował sieć komórek i placówek organizacji podziemnej. Szczęśliwie doczekał klęski Niemców. Począł organizować nadleśnictwo w Ciechanowie i służby terenowe. Zaraz jednak został aresztowany i osadzony w piwnicach UB mieszczących się w kamienicy Baranowskich przy dzisiejszej ulicy 11 Pułku Ułanów. Konfrontowany był z kolegami z podziemia – Piekusem, wspomnianym Flakowskim, Jabłońskim, Piotrowskim. Któregoś dnia na korytarzy spotkał zbitego do nieprzytomności Cetysa, który stamtąd już nie wyszedł. Jego samego i innych uwolnił wojewoda warszawski, Michał Gwiazdowicz, były gospodarz z Pęchcina.

Sobolewski odzyskał wolność ale już z mocno nadwyrężonym zdrowiem. Wrócił do pracy w nadleśnictwie. Teren nadleśnictwa był duży, obejmował cały powiat ciechanowski i część lasów z mławskiego i sierpeckiego. Tworzono je z byłej ordynacji opinogórskiej, pomajątkowych, drobnej własności prywatnej poniemieckich. Te ostatnie należały głównie do gmin Ojrzeń i Młock (dziś Glinojeck). Przejęto też wiele gruntów do zalesienia. Odnaleźli się dawni leśnicy, gajowi i inni współpracownicy. Z 4% lesistości w 1945r. osiągnięto 11 % w 1960r.W pierwszych powojennych latach odnawiano setki hektarów lasów. Nadleśniczy nie ustawał w pracy. Ciągle bywał w lesie, przeważnie pieszo. Bywało, że dziennie przemierzał i 40 km. Dodatkowo zajmował się publicystyką, współredagował „Głos Ciechanowa” i pisywał „cięte” teksty. Zapracował Sobolewski na uznanie zwierzchności i szacunek współpracowników. Dziś wspominają go z szacunkiem, jako najlepszego przyjaciela: Wincenty Marusiewicz, emerytowany leśniczy z Glinojecka, Barbaro Swoboda, urzędniczka nadleśnictwa, inż. Czesław Gadomski z mławskiego Wymyślina- bodaj najstarszy z leśników w kraju, zarządzający już przed wojna lasami Krasińskich.

Tadeusz Sobolewski pomagał innym. Opiekował się bezradnym życiowo Jerzym Strollą, wspierał go materialnie i duchowo, odwiedzał stale, jeżdżąc w okolice Torunia, Nie mając własnych dzieci wychowywali wspólnie ze zmarłą przed dwoma laty, żoną Anną, innych. Wychowanek Włodzimierz Jurow, którego dzieciństwo było dramatyczne, odpłacił się im synowską miłością. Różnym instytucjom był Sobolewski niewygodny ze względów Politycznych. Zdecydowano zastąpić go nowym nadleśniczym. Nominację na ten urząd otrzymał młody inżynier leśnictwa, Zygmunt Pawłowski. Po przyjeździe do Ciechanowa i poznaniu Sobolewskiego, zwrócił nominację. Sam inż. Sobolewski przestał pełnić swoją funkcję w 1962r. zostając adiunktem. Zmarł w 1962r. w 64 roku życia, pozostając w pamięci wielu.

Tadeusz Sobolewski – 1921

Artykuł: Tygodnik Ciechanowski. Autor: Edward Lewandowski

Opracował: dh. Łukasz Jóźwiak 14 WKMDH ‚Cordis’ , Harcerski Klub Rekonstrukcyjno – Historyczny